Jeśli mam być szczera to nawet nie wiem, kiedy ten rok mi zleciał. W mgnieniu oka mamy końcówkę 2017-stego, tylko pytanie- czy mnie to cieszy czy raczej przytłacza? Dziś skupię się najpierw na pozytywnych aspektach tego roku, nie ma co się bić z negatywnymi myślami. Potem po krótce o tym, co mogło być lepiej, a niestety się nie udało.
11.03.2017 - SPEŁNIŁAM JEDNO Z ŻYCIOWYCH MARZEŃ - SPOTKAŁAM EWĘ CHODAKOWSKĄ NA ŻYWO I Z NIĄ POTRENOWAŁAM ♥
Z pozoru zwykła rzecz, taka błaha. Na co to komu, to tylko człowiek.. A dla mnie inspiracja i motywacja. Nie wyobrażasz sobie nawet co czułam, gdy okazało się, że będzie ona w moim mieście! A co dopiero, gdy wygrałam wejściówkę na trening! Byłam wniebowzięta i nie dowierzałam, że takie szczęście mnie spotkało.. Zdecydowanie uznaję to za najlepsze, co mnie w tym roku spotkało, bo czekałam latami by ją spotkać!
17.04.2017 - SPOTKAŁAM CUDOWNEGO CZŁOWIEKA, Z KTÓRYM DZIELĘ ŻYCIE PO DZIŚ DZIEŃ I JEST MI Z TYM DOBRZE ♥
Poznaliśmy się przypadkiem, w warsztacie samochodowym. Głupia naprawa zamka.. On mechanik, ja sprzedawca. Od słowa do słowa, od spotkania do spotkania, staliśmy się parą i tak po dziś dzień ♥ I mimo, że czasem mnie bardzo wkurza, to i tak Go kocham i nie zamienię na inny model :D
23.10.2017 - ZAŁOŻYŁAM BLOGA I ZACZĘŁAM GO PROWADZIĆ ♥
Zawsze o tym marzyłam, by założyć bloga i o tym, by ktoś na niego zaglądał, czytał, inspirował się. Chciałam dzielić się wiedzą i w końcu się przemogłam! Teraz nie żałuję, widzę że czytacie to, co wstawiam i choć byłaby Was tylko garstka to i tak wiem, że warto <3
3.12.2017 - SPEŁNIŁAM DRUGIE Z ŻYCIOWYCH MARZEŃ - ZDOBYŁAM PAPIER TRENERKI PERSONALNEJ I INSTRUKTORA FITNESS ♥
Decyzja o kursie była spontaniczna - coś natknęło mnie nagle, tydzień przed rozpoczęciem kursu w Gdańsku udało mi się dostać, lecz dziesiątki razy zastanawiałam się, czy się uda, czy warto, czy podołam.. Dałam radę! Poznałam cudownych ludzi z tą samą pasją co ja, wytrwałam do końca i jestem z siebie dumna !
OSIĄGNĘŁAM 500 FOLLOWERSÓW NA INSTAGRAMIE I PONAD 5 000 NA FANPAGE'U "ZDROWO I AKTYWNIE 24/7" ♥
Tak, możesz się teraz śmiać, że żyję lajkami, follow'ami, że mnie to jara. W nosie to mam :D Po prostu cieszy mnie, że mam wokół siebie grono osób, dla których jestem w pewnym sensie inspiracją i daję im kopa do działania. To się dla mnie liczy i daje mi powera do dalszej pracy.
BYŁAM AKTYWNA CAŁY ROK ♥
Nie było miesiąca bez treningów, choć też nie każdy miesiąc był idealny. Najbardziej podobały mi się marzec i kwiecień, najmniej sierpień i wrzesień. Reszta przeciętnie.
Co mogło być lepiej?
Z pewnością wiele. Jako że jest to podsumowanie roku, muszę też wspomnieć o negatywach moich działań i osiągnięć tego roku.
MOGŁAM BYĆ BARDZIEJ POZYTYWNA.
Co się za tym kryje? Walka z depresją. Prowadzę też stronę na facebook'u "UCIEC DEPRESJI", na którą od czasu do czasu wstawiam posty z moim samopoczuciem oraz takie, które motywują osoby dotknięte tym problemem by żyły bardziej pozytywnie i walczyły z chorobą. W przyszłym roku chcę być tam bardziej aktywna i zacząć pomagać takim osobom bo wiem, jak ciężka jest walka z nerwicą i depresją i że samemu się wyleczyć nie da..
MOGŁAM BYĆ BARDZIEJ AKTYWNA.
Choć ten rok był i tak dobry pod względem treningów, to bardzo często (szczególnie w okresie letnim) odpuszczałam trening, bo mi się nie chciało, bo spotykałam się ze znajomymi, bo miałam doła. Wymówek było co nie miara, jednak mam na tyle sporo motywacji w sobie i samozaparcia, że raczej się to nie powtórzy w przyszłym roku.
MOGŁAM BYĆ BARDZIEJ ODWAŻNA.
W każdym aspekcie. Czy to praca, czy to życie codzienne. Kilka okazji umknęło mi, bo po prostu byłam nieśmiała, nie umiałam się wybić i po prostu wolałam przemilczeć.
MOGŁAM BYĆ MNIEJ NERWOWA I BARDZIEJ OGARNIĘTA.
Tak jak już wspomniałam wcześniej - depresja i nerwica to ZŁO. Walczę z tym i wierzę, że w końcu uda mi się raz na zawsze rozstać z tymi wrednymi i zatruwającymi chorobami, ale póki co koczuję i staram się wytrwać każdego dnia. Nerwy zjadają mnie codziennie i przez to nie funkcjonuję tak normalnie jak kiedyś, ale staram się. Bo grunt to się nie poddawać.
Podsumowując:
Ten rok uznaję za dobry. Mimo potyczek i niepowodzeń zdarzyły się też pozytywne chwile, które dodają mi skrzydeł i chęci do dalszego działania. Wszystko, co się zdarzyło kształtuje mnie oraz moją przyszłość i osobowość. Niczego nie żałuję i postaram się, by w 2018 roku było jeszcze lepiej, a żale i smutki zniknęły na zawsze :)
Mam nadzieję, że też macie czym się pochwalić w tym roku :)
Wasza Nati ♥
Coś dla wiecznie zabieganych, zapracowanych, szukających sposobu by żyć zdrowo bez grubego portfela i aktywnie bez poświęcania masy czasu na treningi :)
czwartek, 28 grudnia 2017
czwartek, 21 grudnia 2017
Przykazania zdrowego odżywiania według zdrowo i aktywnie 24/7, czyli co robić by żyć lepiej na co dzień i nie mieć nic na sumieniu ♥
Każde z nas do czegoś dąży. Lepsza forma, kilka kilogramów mniej, utrzymanie wagi, czy więcej siły. Bez względu na to, co chcemy osiągnąć, powinniśmy głównie opierać się na dobrym odżywianiu, bo w końcu tak naprawdę płaski brzuch i dobrą formę opieramy na diecie 😉
Poniżej przedstawiam Ci kilka zasad, które warto wprowadzić w życie, by być zdrowym na co dzień 😊
1. Ruszamy się. Co prawda płaski brzuch robimy przede wszystkim w kuchni, jednak ruch jest tu zbawienny, gdyż dzięki regularnym treningom przyspieszamy znacząco metabolizm, przyspieszamy efekty zdrowej diety i ujędrniamy oraz rzeźbimy ciało. A o to nam przecież chodzi 😉
2. Dużo pijemy. 1,5 litra wody mineralnej niegazowanej dziennie to absolutne minimum. I unikamy tu napojów kolorowych i gazowanych, mają one dosłownie łyżki cukru, powodują wzdęcia i mają najprościej mówiąc same puste kalorie. A po co dostarczać pustych kalorii i cukrów skoro jesteśmy na redukcji? No właśnie. Lepiej już wypić ziołową herbatę, najlepsze na odchudzanie są zielona i czerwona😁
3. Pieczywo - białe odpada! Pieczywo ciemne, razowe jak najbardziej,jednak radzę ograniczyć jego spożycie w diecie. U niektórych osób (w tym u mnie) powodować może wzdęcia, co jest dość nieprzyjemne..
4. Owoce i warzywa- PODSTAWA ! Absolutnie obowiązkowo dorzuć do posiłków. Owoce lepiej jeść przed południem gdyż mają cukry, co do warzyw nie ma reguły 😀 Dobrze jest wpleść do diety choćby na przekąskę jabłka, banany, pomarańcze i mieć zawsze pod ręką, bo nigdy nie wiadomo kiedy dopadnie wilczy apetyt a przecież nie chcesz skończyć ze słodkim batonikiem w ręku ze sklepu na rogu..😂
5. Kasze, ryże makarony? Owszem, ale CIEMNE, pełnoziarniste. Biały ryż zastąp brązowym, pszenny makaron również ciemnym, ale z umiarem, gdyż makaron sam w sobie jest ciężkostrawny i może powodować wzdęcia 😓 Kasze wszelkiego rodzaju mile widziane: kuskus, jaglana, gryczana, bulgur, pęczak i wiele, wiele innych..😊
6. Używki.. Chcesz zdrowo żyć? To się nie zatruwaj. Odstaw alkohol i papierosy, co nie znaczy że na zawsze. Jak wypijesz raz na jakiś czas drinka lub lampkę wina to świat się nie zawali, przecież jesteśmy tylko ludźmi i też od życia coś się należy😊
7. Błonnik i produkty o niskim indeksie glikemicznym - podstawa podstaw. Spożywając błonnik i popijając go wodą sprawiamy, że pęcznieje on w żołądku dając uczucie sytości a co za tym idzie - dłużej pozostajemy syci i nie podjadamy. Co dają produkty o niskim indeksie glikemicznym? To samo. Węglowodany wolnej uwalniane są do organizmu, przez co też nie robimy się szybko głodni. Bardzo ważnym przy spożywaniu błonnika jest popijanie często wody i uzupełnianie płynów, ponieważ zamiast dać uczucie sytości i szybszy metabolizm może spowodować niechciane wzdęcia😕
8. Fast foody, słodycze, przetworzone produkty - tu nie mam dobrych wieści. Jeśli walczysz o piękną sylwetkę i zdrowe ciało - odstaw, zapomnij, a bary szybkiej obsługi i działy z gotowymi daniami w sklepach omijaj szerokim łukiem. Tak jak wspomniałam wcześniej - jesteśmy tylko ludźmi i jak raz czy drugi zjemy pizzę, loda lub frytki z McDonald's to nie wpłynie to negatywnie na efekty naszej pracy iświat się nie zawali, nie mniej jednak powinniśmy się pilnować i spożywać jak najrzadziej takowe wytwory.
9. Regularne spożywanie posiłków. Ile ich jeść ? Zależy jaki tryb życia prowadzisz. Jeśli wstajesz wcześnie, a kładziesz się późno spać to na pewno zjesz więcej posiłków niż osoba wstająca o 11 i kładąca się spać o 22, logiczne. Normą jest spożycie od 4 do 6 posiłków dziennie, lecz do tego jest też zasada. Posiłki powinny być małe i zróżnicowane, a nie ogromne porcje, bo to błędne koło. Ostatni posiłek powinien być najpóźniej 1,5 godziny przed snem, by nie obciążać żołądka.
10. Śniadanie, kolacja - co ważniejsze? Oczywiście, że śniadanie. Ma być pełnowartościowe, dać sił na nadchodzący dzień. Poświęć tę chwilę rano, by cały dzień czuć się lepiej. Lepiej odpuścić kolację niż śniadanie, taka złota zasada 😏
Jeśli Twoje codzienne życie baaardzo odbiega od powyższych zaleceń i chcesz coś z tym zrobić, to radzę nie zmieniać wszystkiego naraz, bo tylko się zniechęcisz i zrezygnujesz po maksimum tygodniu. Wprowadzaj każdą z powyższych zasad stopniowo, np. co tydzień każdy kolejny punkt, wtedy wytrwasz i na pewno nie odpuścisz. Ja jak zawsze trzymam kciuki,
Wasza Nati ♥
Poniżej przedstawiam Ci kilka zasad, które warto wprowadzić w życie, by być zdrowym na co dzień 😊
1. Ruszamy się. Co prawda płaski brzuch robimy przede wszystkim w kuchni, jednak ruch jest tu zbawienny, gdyż dzięki regularnym treningom przyspieszamy znacząco metabolizm, przyspieszamy efekty zdrowej diety i ujędrniamy oraz rzeźbimy ciało. A o to nam przecież chodzi 😉
2. Dużo pijemy. 1,5 litra wody mineralnej niegazowanej dziennie to absolutne minimum. I unikamy tu napojów kolorowych i gazowanych, mają one dosłownie łyżki cukru, powodują wzdęcia i mają najprościej mówiąc same puste kalorie. A po co dostarczać pustych kalorii i cukrów skoro jesteśmy na redukcji? No właśnie. Lepiej już wypić ziołową herbatę, najlepsze na odchudzanie są zielona i czerwona😁
3. Pieczywo - białe odpada! Pieczywo ciemne, razowe jak najbardziej,jednak radzę ograniczyć jego spożycie w diecie. U niektórych osób (w tym u mnie) powodować może wzdęcia, co jest dość nieprzyjemne..
4. Owoce i warzywa- PODSTAWA ! Absolutnie obowiązkowo dorzuć do posiłków. Owoce lepiej jeść przed południem gdyż mają cukry, co do warzyw nie ma reguły 😀 Dobrze jest wpleść do diety choćby na przekąskę jabłka, banany, pomarańcze i mieć zawsze pod ręką, bo nigdy nie wiadomo kiedy dopadnie wilczy apetyt a przecież nie chcesz skończyć ze słodkim batonikiem w ręku ze sklepu na rogu..😂
5. Kasze, ryże makarony? Owszem, ale CIEMNE, pełnoziarniste. Biały ryż zastąp brązowym, pszenny makaron również ciemnym, ale z umiarem, gdyż makaron sam w sobie jest ciężkostrawny i może powodować wzdęcia 😓 Kasze wszelkiego rodzaju mile widziane: kuskus, jaglana, gryczana, bulgur, pęczak i wiele, wiele innych..😊
6. Używki.. Chcesz zdrowo żyć? To się nie zatruwaj. Odstaw alkohol i papierosy, co nie znaczy że na zawsze. Jak wypijesz raz na jakiś czas drinka lub lampkę wina to świat się nie zawali, przecież jesteśmy tylko ludźmi i też od życia coś się należy😊
7. Błonnik i produkty o niskim indeksie glikemicznym - podstawa podstaw. Spożywając błonnik i popijając go wodą sprawiamy, że pęcznieje on w żołądku dając uczucie sytości a co za tym idzie - dłużej pozostajemy syci i nie podjadamy. Co dają produkty o niskim indeksie glikemicznym? To samo. Węglowodany wolnej uwalniane są do organizmu, przez co też nie robimy się szybko głodni. Bardzo ważnym przy spożywaniu błonnika jest popijanie często wody i uzupełnianie płynów, ponieważ zamiast dać uczucie sytości i szybszy metabolizm może spowodować niechciane wzdęcia😕
8. Fast foody, słodycze, przetworzone produkty - tu nie mam dobrych wieści. Jeśli walczysz o piękną sylwetkę i zdrowe ciało - odstaw, zapomnij, a bary szybkiej obsługi i działy z gotowymi daniami w sklepach omijaj szerokim łukiem. Tak jak wspomniałam wcześniej - jesteśmy tylko ludźmi i jak raz czy drugi zjemy pizzę, loda lub frytki z McDonald's to nie wpłynie to negatywnie na efekty naszej pracy iświat się nie zawali, nie mniej jednak powinniśmy się pilnować i spożywać jak najrzadziej takowe wytwory.
9. Regularne spożywanie posiłków. Ile ich jeść ? Zależy jaki tryb życia prowadzisz. Jeśli wstajesz wcześnie, a kładziesz się późno spać to na pewno zjesz więcej posiłków niż osoba wstająca o 11 i kładąca się spać o 22, logiczne. Normą jest spożycie od 4 do 6 posiłków dziennie, lecz do tego jest też zasada. Posiłki powinny być małe i zróżnicowane, a nie ogromne porcje, bo to błędne koło. Ostatni posiłek powinien być najpóźniej 1,5 godziny przed snem, by nie obciążać żołądka.
10. Śniadanie, kolacja - co ważniejsze? Oczywiście, że śniadanie. Ma być pełnowartościowe, dać sił na nadchodzący dzień. Poświęć tę chwilę rano, by cały dzień czuć się lepiej. Lepiej odpuścić kolację niż śniadanie, taka złota zasada 😏
Jeśli Twoje codzienne życie baaardzo odbiega od powyższych zaleceń i chcesz coś z tym zrobić, to radzę nie zmieniać wszystkiego naraz, bo tylko się zniechęcisz i zrezygnujesz po maksimum tygodniu. Wprowadzaj każdą z powyższych zasad stopniowo, np. co tydzień każdy kolejny punkt, wtedy wytrwasz i na pewno nie odpuścisz. Ja jak zawsze trzymam kciuki,
Wasza Nati ♥
wtorek, 19 grudnia 2017
Rano płaska jak deseczka, wieczorem gruba jak beczka! Co się dzieje?!
Budzisz się rano, idziesz do toalety się ogarnąć, patrzysz w lustro i co? I pękasz z zachwytu, robisz się pewna siebie, możesz podbić świat! Płaski brzusio, jak deseczka, jak ściana! 💖 Zakładasz obcisłą koszulkę i wychodzisz z domu. Po powrocie spoglądasz w lustro ponownie i co widzisz? O matuchno.. Gdzie ten brzuszek? Bo ja tu widzę odstający balonik.. I ta rozpacz, że założyłaś super bluzeczkę a widzieli Cię z TAKIM brzuchem w niej i szybko zakładasz coś luźnego by lepiej się ze sobą czuć... Takie prawdziwe 😂😂
Ej, laska! Nie załamuj mi się tu! To całkowicie normalne 😉 Spójrz tylko na zdjęcia poniżej- pierwsze robione jest rano, po wstaniu z łóżka i skorzystaniu z toalety, drugie zaś wieczorem, po całym dniu w pracy, gdy się trochę nie pilnowałam z tym, co jem.
Widzisz różnicę? TAK, nawet chude osoby miewają wszelkiego rodzaju wzdęcia i nie ma w tym nic dziwnego ! Grunt to dobrze rozplanować posiłki, by wzdęć i uczucia przepełnienia było jak najmniej 😀 Co zatem polecam ja?
* PIJ WODĘ. DUŻO WODY.
Mówię tu o zwykłej wodzie niegazowanej. Oczyszcza ona organizm z toksyn i eliminuje uczucie wzdęcia, gdyż te potrafią się też robić od odwodnienia 🙈🙉 Ponadto woda przyspiesza metabolizm, a co za tym idzie - pomaga chudnąć 😊 ALE, ALE! Unikaj wody gazowanej i kolorowych napojów- no chyba że chcesz mieć jeszcze większy brzuch... 😧
* UNIKAJ ŻYWNOŚCI CIĘŻKOSTRAWNEJ, SMAŻONEJ I POWODUJĄCEJ GROMADZENIE SIĘ GAZÓW
Produkty typu makarony, zupki chińskie, pizze, fasola, groch, kapusta, i wiele innych..
Utrudniają one proces trawienia, długo zalegają w jelitach, są gazotwórcze, więc łatwo się domyślić- uczucie ciężaru w jelitach towarzyszy długi czas dopóki się nie wypróżnimy. Już nie mówiąc o brzuchu jak balon.. 💨 Zadbaj o to, by w Twojej diecie nie zabrakło błonnika, który wspomaga trawienie.
* RUSZAJ SIĘ!
Aktywność fizyczna przyspiesza metabolizm i poprawia perystaltykę jelit. A oto nam przecież chodzi, prawda? Już pół godziny treningu dziennie wspomaga proces trawienia, tak więc - płaski brzuch - duży ruch 💪💪💪
* OGRANICZ SPOŻYCIE PRODUKTÓW MLECZNYCH
Ta niewdzięczna laktoza ciężka w rozbiciu na cukry proste powoduje niezłe wzdęcia, ba! Czasem nawet biegunki. Jeśli lubisz mleko- OK, ale wszystko z umiarem 😄
* NIE OBJADAJ SIĘ!
Na pewno nieraz przeholowałaś z jedzonkiem i było ciężko się potem ruszyć z pełnym brzuchem. Przejedzenie też powoduje, że żołądek się rozciąga zwiększając swoją objętość ( co widać w lustrze) i proces trawienia znacznie się wydłuża, nadając uczucie ciężkości. Wszystko z umiarem, nawet pyszny makowiec babci czy żeberka przygotowane przez mamę 😃
* ODSTAW ALKOHOL..
U mnie najgorszy zabójca. Wystarczy jedno piwo, żebym miała brzuch jak balon przez kolejne 2 dni😕 Cukry i słodziki zawarte z napojach alkoholowych wszelkiej postaci są po prostu zabójstwem dla efektów naszej pracy. Więc okazyjnie jak najbardziej, bo wszystko jest dla ludzi, jednak na dłuższą metę zrezygnuj z tego typu "przyjemności" na korzyść lepszej sylwetki😀😀
Zastosowanie się chociaż po części do powyższych zasad powinno już w niejakim stopniu wpłynąć na Wasze lepsze samopoczucie, a także mniej wzdęty brzuch. Prawdą jest, że nie uda nam się do końca tych wzdęć wyeliminować, aczkolwiek wszelkie próby ich zminimalizowania zawsze wyjdą na plus 😉 Pamiętaj też, że w ciągu dnia ciało trochę "napuchnie" ( m.in. zbiera się woda), dlatego też jeśli porównujesz swój brzuszek czy uda rano i wieczorem, to bądź dla siebie odrobinę wyrozumiała na ten 1cm czy 2 😉
Trzymam kciuki, żeby się udało ✊✊
Wasza Nati ♥
Ej, laska! Nie załamuj mi się tu! To całkowicie normalne 😉 Spójrz tylko na zdjęcia poniżej- pierwsze robione jest rano, po wstaniu z łóżka i skorzystaniu z toalety, drugie zaś wieczorem, po całym dniu w pracy, gdy się trochę nie pilnowałam z tym, co jem.
Widzisz różnicę? TAK, nawet chude osoby miewają wszelkiego rodzaju wzdęcia i nie ma w tym nic dziwnego ! Grunt to dobrze rozplanować posiłki, by wzdęć i uczucia przepełnienia było jak najmniej 😀 Co zatem polecam ja?
* PIJ WODĘ. DUŻO WODY.
Mówię tu o zwykłej wodzie niegazowanej. Oczyszcza ona organizm z toksyn i eliminuje uczucie wzdęcia, gdyż te potrafią się też robić od odwodnienia 🙈🙉 Ponadto woda przyspiesza metabolizm, a co za tym idzie - pomaga chudnąć 😊 ALE, ALE! Unikaj wody gazowanej i kolorowych napojów- no chyba że chcesz mieć jeszcze większy brzuch... 😧
* UNIKAJ ŻYWNOŚCI CIĘŻKOSTRAWNEJ, SMAŻONEJ I POWODUJĄCEJ GROMADZENIE SIĘ GAZÓW
Produkty typu makarony, zupki chińskie, pizze, fasola, groch, kapusta, i wiele innych..
Utrudniają one proces trawienia, długo zalegają w jelitach, są gazotwórcze, więc łatwo się domyślić- uczucie ciężaru w jelitach towarzyszy długi czas dopóki się nie wypróżnimy. Już nie mówiąc o brzuchu jak balon.. 💨 Zadbaj o to, by w Twojej diecie nie zabrakło błonnika, który wspomaga trawienie.
* RUSZAJ SIĘ!
Aktywność fizyczna przyspiesza metabolizm i poprawia perystaltykę jelit. A oto nam przecież chodzi, prawda? Już pół godziny treningu dziennie wspomaga proces trawienia, tak więc - płaski brzuch - duży ruch 💪💪💪
* OGRANICZ SPOŻYCIE PRODUKTÓW MLECZNYCH
Ta niewdzięczna laktoza ciężka w rozbiciu na cukry proste powoduje niezłe wzdęcia, ba! Czasem nawet biegunki. Jeśli lubisz mleko- OK, ale wszystko z umiarem 😄
* NIE OBJADAJ SIĘ!
Na pewno nieraz przeholowałaś z jedzonkiem i było ciężko się potem ruszyć z pełnym brzuchem. Przejedzenie też powoduje, że żołądek się rozciąga zwiększając swoją objętość ( co widać w lustrze) i proces trawienia znacznie się wydłuża, nadając uczucie ciężkości. Wszystko z umiarem, nawet pyszny makowiec babci czy żeberka przygotowane przez mamę 😃
* ODSTAW ALKOHOL..
U mnie najgorszy zabójca. Wystarczy jedno piwo, żebym miała brzuch jak balon przez kolejne 2 dni😕 Cukry i słodziki zawarte z napojach alkoholowych wszelkiej postaci są po prostu zabójstwem dla efektów naszej pracy. Więc okazyjnie jak najbardziej, bo wszystko jest dla ludzi, jednak na dłuższą metę zrezygnuj z tego typu "przyjemności" na korzyść lepszej sylwetki😀😀
Zastosowanie się chociaż po części do powyższych zasad powinno już w niejakim stopniu wpłynąć na Wasze lepsze samopoczucie, a także mniej wzdęty brzuch. Prawdą jest, że nie uda nam się do końca tych wzdęć wyeliminować, aczkolwiek wszelkie próby ich zminimalizowania zawsze wyjdą na plus 😉 Pamiętaj też, że w ciągu dnia ciało trochę "napuchnie" ( m.in. zbiera się woda), dlatego też jeśli porównujesz swój brzuszek czy uda rano i wieczorem, to bądź dla siebie odrobinę wyrozumiała na ten 1cm czy 2 😉
Trzymam kciuki, żeby się udało ✊✊
Wasza Nati ♥
czwartek, 14 grudnia 2017
Książka, herbata, kołdra - zostaw mnie, dobra?!
Jesień i zima to bardzo specyficzny okres, w którym nie marzymy o niczym innym, jak tylko wtulić się w puchaty koc z dużym kubkiem gorącej herbaty (lub czekolady😍) i najlepiej nic nie robić nie wychodząc z domu. Towarzyszy temu chandra, okresowa depresja, a wiatr, deszcz i chlapa za oknem nie zachęcają w żadnym stopniu do tego, by ruszyć tyłek z kanapy i wziąć się za trening.
Znasz to pewnie, prawda? Pocieszę Cię, bo nie jesteś sama 😉 Nie mniej jednak właśnie ten okres powinien być dla nas najbardziej mobilizujący pod względem zmian nawyków żywieniowych, a także tych treningowych. Dlaczego ? A choćby dlatego, że:
* Aktywność fizyczna dodaje energii, sprawia, że pozytywniej patrzymy na otaczający nas świat, a chyba tego właśnie nam trzeba podczas zimy - OPTYMIZMU.. 😊
* Nie muszę chyba wspominać, że treningi pomagają w spalaniu tkanki tłuszczowej 😉 a pomyśl tylko - jest zimno, całe swoje "sadełko" ukrywasz pod ciuchami, czy nie lepiej teraz zawalczyć o piękne ciało na lato niż znowu wstydzić się na plaży, bo za późno obudziłaś się z odchudzaniem jak już wszyscy zrzucili zimowe płaszcze? No właśnie..
* To świetny sposób na spędzenie wolnego czasu! Ciało ludzkie zostało stworzone do ruchu, a nie siedzenia! Dlatego tym bardziej, jeśli siedzisz dużo w pracy lub szkole, trening wieczorem jest jak najbardziej wskazany by rozruszać ciało, a nie siedzieć i bezcelowo znowu przeglądać facebook'a.. 😧 Czas zostanie w pełni wykorzystany,a Ty będziesz miała satysfakcję, że zrobiłaś coś dla siebie i go nie zmarnowałaś 😏
* Aktywność fizyczna zapobiega i leczy depresję - potwierdzone info na samej sobie 💖 Byłam w zaawansowanej depresji i wiem, że nie jest łatwo zebrać się i potrenować kiedy jedyne na co mamy ochotę to płacz w poduszkę, wieczne użalanie się nad sobą i izolacja społeczna.. Ale to wszystko na szczęście siedzi tylko w głowie! Nie możesz poddawać się negatywnym myślom i emocjom, pomyśl o treningu jako o lekarstwie, jak o czymś, co sprawi że jutro będzie lepiej, pozytywniej, że BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWA ! Bo tak będzie, musisz tylko przełamać się i zacząć, później będzie już tylko lepiej.. 😊
Ale pocieszę Cię! Godzina treningu to tylko 4% z całego Twojego dnia, jak już go zrobisz i się ogarniesz to czeka na Ciebie Twoja ulubiona nagroda - kubek herbaty, koc i lektura 😀 To co, umawiamy się, że najpierw przebierasz się, ćwiczysz, a potem przyjemności? 😋 Dawaj, trzymam kciuki 💪
Wasza Nati ♥
Znasz to pewnie, prawda? Pocieszę Cię, bo nie jesteś sama 😉 Nie mniej jednak właśnie ten okres powinien być dla nas najbardziej mobilizujący pod względem zmian nawyków żywieniowych, a także tych treningowych. Dlaczego ? A choćby dlatego, że:
* Aktywność fizyczna dodaje energii, sprawia, że pozytywniej patrzymy na otaczający nas świat, a chyba tego właśnie nam trzeba podczas zimy - OPTYMIZMU.. 😊
* Nie muszę chyba wspominać, że treningi pomagają w spalaniu tkanki tłuszczowej 😉 a pomyśl tylko - jest zimno, całe swoje "sadełko" ukrywasz pod ciuchami, czy nie lepiej teraz zawalczyć o piękne ciało na lato niż znowu wstydzić się na plaży, bo za późno obudziłaś się z odchudzaniem jak już wszyscy zrzucili zimowe płaszcze? No właśnie..
* To świetny sposób na spędzenie wolnego czasu! Ciało ludzkie zostało stworzone do ruchu, a nie siedzenia! Dlatego tym bardziej, jeśli siedzisz dużo w pracy lub szkole, trening wieczorem jest jak najbardziej wskazany by rozruszać ciało, a nie siedzieć i bezcelowo znowu przeglądać facebook'a.. 😧 Czas zostanie w pełni wykorzystany,a Ty będziesz miała satysfakcję, że zrobiłaś coś dla siebie i go nie zmarnowałaś 😏
* Aktywność fizyczna zapobiega i leczy depresję - potwierdzone info na samej sobie 💖 Byłam w zaawansowanej depresji i wiem, że nie jest łatwo zebrać się i potrenować kiedy jedyne na co mamy ochotę to płacz w poduszkę, wieczne użalanie się nad sobą i izolacja społeczna.. Ale to wszystko na szczęście siedzi tylko w głowie! Nie możesz poddawać się negatywnym myślom i emocjom, pomyśl o treningu jako o lekarstwie, jak o czymś, co sprawi że jutro będzie lepiej, pozytywniej, że BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWA ! Bo tak będzie, musisz tylko przełamać się i zacząć, później będzie już tylko lepiej.. 😊
Ale pocieszę Cię! Godzina treningu to tylko 4% z całego Twojego dnia, jak już go zrobisz i się ogarniesz to czeka na Ciebie Twoja ulubiona nagroda - kubek herbaty, koc i lektura 😀 To co, umawiamy się, że najpierw przebierasz się, ćwiczysz, a potem przyjemności? 😋 Dawaj, trzymam kciuki 💪
Wasza Nati ♥
wtorek, 5 grudnia 2017
Przypadek czy przeznaczenie? Czyli jak spełniłam jedno życiowe marzenie ♥
Praca na co dzień w sklepie motocyklowym co prawda daje mi niejaką satysfakcję i rozwija w dziedzinie motoryzacji, nie mniej jednak od zawsze chciałam się rozwijać w kierunku sportu i tak też poczyniłam ostatnio 💗 Jak to się zaczęło?
Pod koniec 2013 roku jako nastolatka stwierdziłam : BIORĘ SIĘ ZA SIEBIE! SKORO TE CHODAKOWSKIE, MEL B I INNE DZIEWCZYNY MAJĄ TAKIE EFEKTY TO MI TEŻ SIĘ MUSI UDAĆ! SPRÓBUJĘ, ZOBACZĘ CO TO DA!
Jak postanowiłam tak zrobiłam. Zaczęłam na spokojnie z Mel B, spodobała mi się ta aktywność, postanowiłam zacząć z Chodakowską.. Wtedy pokochałam treningi na zabój 😍😍😍 zdałam sobie sprawę, że to nie tylko efekty wizualne, lecz także te w głowie: psychika się polepszyła, wyleczyłam się z nerwicy i depresji, zaczęłam pozytywnie patrzeć na otaczający świat i uśmiechać się 😍
Mój przepis na życie? Nie miałam pojęcia.. Rodzina wysyłała mnie na pielęgniarstwo, ja sama nie wiedziałam czego chcę, błądziłam, myślałam o kosmetyce, ale w końcu mnie olśniło :
Pod koniec 2013 roku jako nastolatka stwierdziłam : BIORĘ SIĘ ZA SIEBIE! SKORO TE CHODAKOWSKIE, MEL B I INNE DZIEWCZYNY MAJĄ TAKIE EFEKTY TO MI TEŻ SIĘ MUSI UDAĆ! SPRÓBUJĘ, ZOBACZĘ CO TO DA!
Jak postanowiłam tak zrobiłam. Zaczęłam na spokojnie z Mel B, spodobała mi się ta aktywność, postanowiłam zacząć z Chodakowską.. Wtedy pokochałam treningi na zabój 😍😍😍 zdałam sobie sprawę, że to nie tylko efekty wizualne, lecz także te w głowie: psychika się polepszyła, wyleczyłam się z nerwicy i depresji, zaczęłam pozytywnie patrzeć na otaczający świat i uśmiechać się 😍
Mój przepis na życie? Nie miałam pojęcia.. Rodzina wysyłała mnie na pielęgniarstwo, ja sama nie wiedziałam czego chcę, błądziłam, myślałam o kosmetyce, ale w końcu mnie olśniło :
TRENER PERSONALNY Z WŁASNYM STUDIEM FITNESS 💕
Co prawda do własnego studia i kariery mi daleko jednak na momencie pewnego dnia stwierdziłam, że na takowy kurs trenerski się zapiszę 💪 I tak oto tydzień przed rozpoczęciem kursu znalazło się wolne miejsce dla mnie i pomimo wahań czy dam radę (ja, wielkie miasto Gdańsk i stres przed nieznanym) dałam radę i jestem z tego dumna 💪💪💪 Poznałam wspaniałych, pozytywnych ludzi, wiele się nauczyłam, a także zdałam sobie sprawę z tego, że nie ma co wyolbrzymiać i panikować, bo jeśli jesteśmy dobrej myśli to i tak się uda 💗 A i tak jestem zdania, że nic nie dzieje się bez przyczyny i czasem takie decyzje "na szybko" opłacają się 😋
Kocham to co robię i mam zamiar kontynuować moją edukację i kształcić się w tej dziedzinie nie spoczywając na laurach z papierem trenerskim, pragnę też robić kursy dodatkowe, takie jak szkolenia z przyrządami kettlebells, trx, może dietetyka sportowa? Kto wie, niemniej jednak jest to początek mojej ścieżki 😃
Mam też nadzieję, że w przyszłości uda mi się spełnić marzenie o własnym studiu 💓 A jeśli nie, to na pewno będę trenerką, bo czuję że to moje powołanie 💖
Wasza Nati ♥
czwartek, 9 listopada 2017
ZAAKCEPTUJ WADY, POKOCHAJ ZALETY, CZYLI WYKORZYSTAJ TO, CO MASZ BY OSIĄGNĄĆ TO CO CHCESZ MIEĆ!!!
Ile razy stoisz przed lustrem i widzisz przygarbioną, niezadowoloną z życia, wiecznie narzekającą osobę z boczkami, nadmiernym cellulitem, galaretowatą skórą ?😒
A ile razy próbowałaś coś z tym zrobić? Domyślam się że już nieraz podejmowałaś próby kończące się po maksymalnie kilkunastu dniach.. A nawet jeśli wytrwałaś dłużej to przestałaś po pojawieniu się pierwszych efektów.. Znasz to? Z pewnością temat jest Ci znany nie od dziś I wiesz co? Wcale Ci się nie dziwię, też to przerabiałam i nawet nieraz jeszcze tak mam 😆
Ale spójrz na to z innej strony. Jesteś zdrową, silną kobietą, którą stać na wszystko! Masz dwie nogi i dwie ręce, a także piękne ciało - bo każda z nas jest piękna i nie należy tu szufladkować i dzielić na kategorie! Gdybyśmy wszyscy byli tacy sami to byłoby nudno ! 😞😞 Nigdy nie będziesz jak te laski z instagrama - wielkie pośladki, szczuplusieńka talia, cycki jak arbuzy.. Perfekcja nie istnieje, a one i ich kształty to zasługa photoshopa - zapamiętaj to raz a dobrze!
A skoro tak bardzo nie podobasz się sobie to dlaczego tego nie zmienisz? Ja Ci powiem - bo jesteś LENIWA! Narzekać każdy potrafi, ale to nie spala kalorii ☝☝☝ Może czas w końcu przestać narzekać i wziąć się w garść? Internet teraz wrze dosłownie od planów treningowych, diet i przepisów na fit sylwetkę, na co więc czekasz? Cud się nie wydarzy, to nie ta bajka 🙈
Mam dla Ciebie zadanie: Weź do ręki kartkę, podziel ją na pół i wypisz po lewej stronie to, co Ci się w sobie podoba, natomiast po prawej umieść wszystkie te cechy wyglądu, które Cię irytują, nie podobają się (już się domyślam że ta kolumna będzie aż kipieć od wad 😆). Jak to zrobisz to pomyśl, w jaki sposób mogłabyś ulepszyć te wady by stały się zaletami, wskakuj w strój sportowy i działaj 💪💪💪
Ale podstawą tego działania jest zaakceptowanie swoich niedoskonałości - jeśli pokochasz swoje ciało to praca nad jego udoskonaleniem będzie czystą przyjemnością, uwierz mi 💓 doceń to, że jesteś zdrowa i sprawna, a także wykorzystaj to, by jutro było piękne 💗💗
Małymi kroczkami, codziennie powoli do przodu - nic nie dzieje się przez noc !
Takie motto na koniec 😃
Trzymajcie się dzielne i kochajcie siebie,
Wasza Nati 😊
A ile razy próbowałaś coś z tym zrobić? Domyślam się że już nieraz podejmowałaś próby kończące się po maksymalnie kilkunastu dniach.. A nawet jeśli wytrwałaś dłużej to przestałaś po pojawieniu się pierwszych efektów.. Znasz to? Z pewnością temat jest Ci znany nie od dziś I wiesz co? Wcale Ci się nie dziwię, też to przerabiałam i nawet nieraz jeszcze tak mam 😆
Ale spójrz na to z innej strony. Jesteś zdrową, silną kobietą, którą stać na wszystko! Masz dwie nogi i dwie ręce, a także piękne ciało - bo każda z nas jest piękna i nie należy tu szufladkować i dzielić na kategorie! Gdybyśmy wszyscy byli tacy sami to byłoby nudno ! 😞😞 Nigdy nie będziesz jak te laski z instagrama - wielkie pośladki, szczuplusieńka talia, cycki jak arbuzy.. Perfekcja nie istnieje, a one i ich kształty to zasługa photoshopa - zapamiętaj to raz a dobrze!
A skoro tak bardzo nie podobasz się sobie to dlaczego tego nie zmienisz? Ja Ci powiem - bo jesteś LENIWA! Narzekać każdy potrafi, ale to nie spala kalorii ☝☝☝ Może czas w końcu przestać narzekać i wziąć się w garść? Internet teraz wrze dosłownie od planów treningowych, diet i przepisów na fit sylwetkę, na co więc czekasz? Cud się nie wydarzy, to nie ta bajka 🙈
Mam dla Ciebie zadanie: Weź do ręki kartkę, podziel ją na pół i wypisz po lewej stronie to, co Ci się w sobie podoba, natomiast po prawej umieść wszystkie te cechy wyglądu, które Cię irytują, nie podobają się (już się domyślam że ta kolumna będzie aż kipieć od wad 😆). Jak to zrobisz to pomyśl, w jaki sposób mogłabyś ulepszyć te wady by stały się zaletami, wskakuj w strój sportowy i działaj 💪💪💪
Ale podstawą tego działania jest zaakceptowanie swoich niedoskonałości - jeśli pokochasz swoje ciało to praca nad jego udoskonaleniem będzie czystą przyjemnością, uwierz mi 💓 doceń to, że jesteś zdrowa i sprawna, a także wykorzystaj to, by jutro było piękne 💗💗
Małymi kroczkami, codziennie powoli do przodu - nic nie dzieje się przez noc !
Takie motto na koniec 😃
Trzymajcie się dzielne i kochajcie siebie,
Wasza Nati 😊
czwartek, 2 listopada 2017
"NIE BĘDZIESZ MI ŻYCIA UKŁADAĆ!" - CZY ABY NA PEWNO NIE WARTO PLANOWAĆ?
Słowo się rzekło - ZACZYNASZ WALKĘ O LEPSZE JUTRO 💗 Wszystko postanowione, ambitne plany w głowie.. Ale zaraz, zaraz.. ! Jak tu się kontrolować, skoro zapewne nie pamiętasz już, co jadłaś 2 dni temu na śniadanie, w pamięci pewnie też luki jeśli ktoś spyta ile podjadałaś, ile to niezdrowych przekąsek było o niestałych porach.. A potem siedzisz i zachodzisz w głowę, dlaczego kilogramy nie spadają a przecież jesz jak trzeba i ćwiczysz..😧 Skoro zaczynamy, to zróbmy to od podstaw bez oszustw samych siebie i innych 😊 Czas znaleźć planner idealny, który pomoże zorganizować się, zanotować to co najważniejsze i przede wszystkim kontrolować siebie i swoje nawyki!! 😜 Bo kto by nie chciał mieć codziennie czasu na trening, przygotowywanie zdrowych posiłków, sprzątanie oraz chwili dla siebie? No właśnie 😀
Po krótce- CO DAJE NAM PLANOWANIE?
- samodyscyplinę
- cenną naukę gospodarowania czasem
- jeśli zaplanujesz i zapiszesz, to na 90% zrobisz to
- bardziej się zmotywujesz do dalszego działania
Poniżej przedstawiam 3 najciekawsze moim zdaniem i godne uwagi kalendarze/plannery z mojej kolekcji 😅
1. EWA CHODAKOWSKA - KALENDARZ 2017 "ZACZNIJ WSZYSTKO OD POCZĄTKU. TO BĘDZIE DOBRY ROK"
Krótko o dzienniku: Mała książka mniejsza formatem od zeszytu, w której każda strona to osobny dzień z garścią motywacji od Ewki. Miejsca do zagospodarowania sporo, można tworzyć na swój sposób 😄😄
Zalety:
* Bardzo duża haseł i fotek motywacyjnych do działania
* Wspomniane wyżej duuużo miejsca na notatki
* Przejrzysty układ stron
* Mały i podręczny, da się go wszędzie zabrać
* Śmiało można dzień, opisać dietę i trening
Wady:
* Śliskie strony - często to co piszę rozmazuje się pod nadgarstkiem
2. KROK BLIŻEJ FORMY. DZIENNIK TRENINGOWY
Krótko o dzienniku: Podręczna książeczka w formacie A5 (zeszyt), wyglądająca elegancko, tłoczonym napisem i okuciami na rogach. Pomysł bardzo fajny, jednak bardziej sprawdzi się u dziewczyn trenujących typowo na siłowni, bo każdy dzień podzielony jest na stronę dietetyczną (co jadłam, zawartość białek, tłuszczy, węglowodanów, kalorie, suplementacja itp.), a druga storna przeznaczona jest na opis treningów (serie, powtórzenia, cardio, rozgrzewka, stretching). Co 10 dni jest porównanie progresu treningowego w przysiadach, martwym ciągu itp, a także wymiarów. Znajdziemy także hasła motywujące do dalszego działania.
Zalety:
* Mały, podręczny, stosunkowo lekki
* Można zapisać 3 najważniejsze rzeczy do zrobienia w ciągu dnia
* Z tyłu posiada przykładowe treningi, tabele kalorii itp
* Przejrzysty układ stron
* Mobilizacja poprzez podział 90-dniowego wyzwania na 10 mniejszych
* Gratis bransoletka silikonowa "Krok bliżej formy"
Wady:
* Brak miejsca na pisanie godzin posiłków
* Brak miejsca na notatki z treningu typowo fitnessowego
* Brak kolorów, trochę smutny
Następca: Krok bliżej marzeń, kalendarz na rok 2018. Na pewno znajdę się w jego posiadaniu, z zapowiedzi szykuje się naprawdę coś super😆
3. ROK Z EWĄ CHODAKOWSKĄ
Krótko o dzienniku: Fajna, kolorowa, bogata w zdjęcia Ewy książeczka w miękkiej okładce (w twardej edycja na 2016), z której możesz zacząć korzystać dosłownie w każdym momencie i potowarzyszy Ci ona cały rok 😀 bez dat, bez określonego czasu, wszystko robisz, wypełniasz i planujesz sama
Zalety:
* Zaczynasz nawet tu i teraz - kalendarz wypełniasz od dowolnej daty
* Dużo miejsca na opisy treningów
* Do każdego miesiąca przypisane są treningi na różne partie ciała, a także motywujące zdjęcie i kilka słów od Ewy💕
* Cenne wskazówki dotyczące zdrowego stylu życia i diety
Wady:
* Mało miejsca na notatki z tygodnia
* Brak miejsca na rozplanowanie dnia
* Za dużo tabelek do wypełniania na nastrój, samopoczucie itp
* Podobnie jak w "Kalendarzu 2017"- śliskie strony
To 3 używane dotychczas regularnie przeze mnie dzienniki, do wypróbowania mam jeszcze kilka 😃
Warto rozpisywać najważniejsze zadania, wtedy nic nam nie umknie i załatwimy wszystko co trzeba. Jeśli chodzi o dietę i treningi, również warto przelać na papier to co jedliśmy, trenowaliśmy i co czujemy - świetna motywacja na gorsze, mniej dyspozycyjne dni 😄
Najbardziej sprawdził mi się dotychczas kalendarz Ewy Chodakowskiej na 2017 rok, cieszę się, że postanowiła wydać podobny na 2018 💓
W planach jeszcze mam kupić kalendarz Anny Lewandowskiej, jednak to na razie tylko plan 😄 A Ty masz czym się pochwalić? Jakiego kalendarza/plannera używasz? Pomaga Ci w życiu codziennym i samoorganizacji? Jeśli chcesz, podziel się w komentarzu 😗
Wasza Nati 😄
Po krótce- CO DAJE NAM PLANOWANIE?
- samodyscyplinę
- cenną naukę gospodarowania czasem
- jeśli zaplanujesz i zapiszesz, to na 90% zrobisz to
- bardziej się zmotywujesz do dalszego działania
Poniżej przedstawiam 3 najciekawsze moim zdaniem i godne uwagi kalendarze/plannery z mojej kolekcji 😅
1. EWA CHODAKOWSKA - KALENDARZ 2017 "ZACZNIJ WSZYSTKO OD POCZĄTKU. TO BĘDZIE DOBRY ROK"
Krótko o dzienniku: Mała książka mniejsza formatem od zeszytu, w której każda strona to osobny dzień z garścią motywacji od Ewki. Miejsca do zagospodarowania sporo, można tworzyć na swój sposób 😄😄
Zalety:
* Bardzo duża haseł i fotek motywacyjnych do działania
* Wspomniane wyżej duuużo miejsca na notatki
* Przejrzysty układ stron
* Mały i podręczny, da się go wszędzie zabrać
* Śmiało można dzień, opisać dietę i trening
Wady:
* Śliskie strony - często to co piszę rozmazuje się pod nadgarstkiem
Następca: "Be smart, be fit, be sexy. 365 dni z Ewą Chodakowską. Planner 2018" - Będzie mój 😂
2. KROK BLIŻEJ FORMY. DZIENNIK TRENINGOWY
Krótko o dzienniku: Podręczna książeczka w formacie A5 (zeszyt), wyglądająca elegancko, tłoczonym napisem i okuciami na rogach. Pomysł bardzo fajny, jednak bardziej sprawdzi się u dziewczyn trenujących typowo na siłowni, bo każdy dzień podzielony jest na stronę dietetyczną (co jadłam, zawartość białek, tłuszczy, węglowodanów, kalorie, suplementacja itp.), a druga storna przeznaczona jest na opis treningów (serie, powtórzenia, cardio, rozgrzewka, stretching). Co 10 dni jest porównanie progresu treningowego w przysiadach, martwym ciągu itp, a także wymiarów. Znajdziemy także hasła motywujące do dalszego działania.
Zalety:
* Mały, podręczny, stosunkowo lekki
* Można zapisać 3 najważniejsze rzeczy do zrobienia w ciągu dnia
* Z tyłu posiada przykładowe treningi, tabele kalorii itp
* Przejrzysty układ stron
* Mobilizacja poprzez podział 90-dniowego wyzwania na 10 mniejszych
* Gratis bransoletka silikonowa "Krok bliżej formy"
Wady:
* Brak miejsca na pisanie godzin posiłków
* Brak miejsca na notatki z treningu typowo fitnessowego
* Brak kolorów, trochę smutny
Następca: Krok bliżej marzeń, kalendarz na rok 2018. Na pewno znajdę się w jego posiadaniu, z zapowiedzi szykuje się naprawdę coś super😆
3. ROK Z EWĄ CHODAKOWSKĄ
Krótko o dzienniku: Fajna, kolorowa, bogata w zdjęcia Ewy książeczka w miękkiej okładce (w twardej edycja na 2016), z której możesz zacząć korzystać dosłownie w każdym momencie i potowarzyszy Ci ona cały rok 😀 bez dat, bez określonego czasu, wszystko robisz, wypełniasz i planujesz sama
Zalety:
* Zaczynasz nawet tu i teraz - kalendarz wypełniasz od dowolnej daty
* Dużo miejsca na opisy treningów
* Do każdego miesiąca przypisane są treningi na różne partie ciała, a także motywujące zdjęcie i kilka słów od Ewy💕
* Cenne wskazówki dotyczące zdrowego stylu życia i diety
Wady:
* Mało miejsca na notatki z tygodnia
* Brak miejsca na rozplanowanie dnia
* Za dużo tabelek do wypełniania na nastrój, samopoczucie itp
* Podobnie jak w "Kalendarzu 2017"- śliskie strony
To 3 używane dotychczas regularnie przeze mnie dzienniki, do wypróbowania mam jeszcze kilka 😃
Warto rozpisywać najważniejsze zadania, wtedy nic nam nie umknie i załatwimy wszystko co trzeba. Jeśli chodzi o dietę i treningi, również warto przelać na papier to co jedliśmy, trenowaliśmy i co czujemy - świetna motywacja na gorsze, mniej dyspozycyjne dni 😄
Najbardziej sprawdził mi się dotychczas kalendarz Ewy Chodakowskiej na 2017 rok, cieszę się, że postanowiła wydać podobny na 2018 💓
W planach jeszcze mam kupić kalendarz Anny Lewandowskiej, jednak to na razie tylko plan 😄 A Ty masz czym się pochwalić? Jakiego kalendarza/plannera używasz? Pomaga Ci w życiu codziennym i samoorganizacji? Jeśli chcesz, podziel się w komentarzu 😗
Wasza Nati 😄
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































